4.03.2025

POLINEZJA FRANCUSKA / TAHITI, MOOREA / HISTORIA WIATRU W ŻAGLE

To już jutro, nadal dzisiaj, czy może jeszcze wczoraj?” Takie można sobie zadać pytanie przybywając na Tahiti. Z jednej strony chodzi o czas, a właściwie jego różnicę wynikającą z położenia archipelagu na naszym globie, co ma wpływ na obowiązującą tam strefę czasową. Pomiędzy Europą a Polinezją Francuską różnica ta wynosi 12 godzin (w okresie letnim). Podróżując na Polinezję ważny jest też kierunek z którego przybyliśmy na wyspy. Bowiem znajdują się one „niedaleko” linii zmiany daty (pokazuje to poniższa mapa pozyskana z zasobów Google Maps. Stąd właśnie początkowe pytanie. Z drugiej zaś strony wiąże się to z przeżyciami, które towarzyszą na każdym kroku eksploracji, na tych postrzeganych przez wielu – rajskich wyspach. A gdzie, jak gdzie?, ale w raju przecież rachuba czasu nie ma znaczenia. Nawiązanie w tytule do historii tego miejsca, wynika między innymi z tego, że z pomiarem czasu miał też problem jeden z bohaterów tego opracowania – ale o tym w dalszej części.


Polinezja to fragment jednego z trzech głównych obszarów kulturowych wysp Oceanu Spokojnego (poza Melanezją i Mikronezją). Charakterystykę przynależności poszczególnych terytoriów ukazuje poniższa mapa, pozyskana z domeny publicznej Wikipedii.

 


Polinezja jako całość, to ponad 1000 wysp (stąd nazwa, tłumaczona ze starożytnej greki, gdzie „polys” znaczy wiele, a „nesos” to wyspa) rozsianych po środkowym i południowym Pacyfiku, po obu stronach równika i po obu stronach linii zmiany daty. Mieszkańcy tego obszaru wyspiarskiego nazywani są …Polinezyjczykami. Mają oni ze sobą wiele wspólnego: m.in. pokrewieństwo językowe, czy kulturę – zwłaszcza obyczaje i wierzenia oraz tradycje żeglowania, pozwalającą (zwłaszcza w przeszłości) docierać do odległych wyspiarskich skrawków lądu. I właśnie ta możliwość wynikająca z umiejętności żeglowania oraz potrzeba odkrywania, przywiodła w ten region pierwszych jej mieszkańców. Sami Polinezyjczycy (w zgodzie z ich wielowiekową tradycją) uważają się za bezpośrednich potomków Ojca – Niebios i Matki – Ziemi. Jednak zdaniem naukowców, przodkowie dzisiejszych rdzennych mieszkańców Polinezji (traktowanej w całości), osiedlali się na tych terenach już od 3000 roku p.n.e., na samą zaś obecną Polinezję Francuską docierając ok. 1000 roku n.e. Pochodzili oni najprawdopodobniej z terenów dzisiejszej Indonezji. Jak wiadomo na długo przed tym, jak pierwsi europejczycy dopłynęli na wyspy, ich mieszkańcy stanowili dobrze zorganizowane społeczeństwo, oparte na rozwiniętej hierarchii, na której czele stali wodzowie i kapłani. Geograficznie (a może bardziej matematycznie) Polinezja określona jest jako obszar przypominający trójkąt, gdzie jego wierzchołki wyznaczone są przez: Hawaje (1), Nową Zelandię (2), Wyspę Wielkanocną (3), a w jej środku znajduje się Polinezja Francuska z Wyspą Tahiti (5), pod numerem (4) znajduje się Samoa. Ukazuje to rysunek tego obszaru globu:




Jako jedną z współczesnych ciekawostek …politycznych Polinezji można zaakcentować fakt występowania na tak stosunkowo niewielkim obszarze lądowym (wyspiarskim), dużej ilości bytów politycznych, których łącznie jest 20. Składają się na nie: niezależne, suwerenne państwa (jest ich 7, np. Tonga, Tuvalu, Kiribati), i 13 terytoriów zależnych, np. terytoria zamorskie innych państw (np. Hawaje – USA, Wyspa Wielkanocna – Chile), wspólnoty zamorskie (np. Polinezja Francuska – Francji), terytoria stowarzyszone (np. Wyspy Cooka, Niue), terytorium nieinkorporowane (Samoa Amerykańskie – USA).


Polinezja Francuska wchodząca w skład Polinezji to obszar wyspiarski, politycznie przynależny do Francji (o czym było powyżej), mimo tego, że do terytorium kontynentalnego państwa jest ok. 15,5 tys. km. Polinezja Francuska składa się łącznie ze 118 wysp, z czego 76 jest zamieszkałych. Co ciekawe obszar wodny wysp stanowi powierzchniowo jej największy potencjał (ok. 2,5 mln. km2) – stanowiąc ok. połowę wszystkich francuskich wód morskich (a uwzględnić trzeba przecież inne obszary pozaeuropejskie, których Francja ma niemało). Obrazując powierzchnię Polinezji Francuskiej, porównując ją do obszaru Europy, można uświadomić sobie jej ogrom. Umieszczając hipotetycznie główną wyspę (ze stolicą) – Tahiti, na miejscu Paryża, jej najbardziej na północ wysunięty punkt znalazłby się niedaleko Sztokholmu, najbardziej wschodnia wyspa leżałaby w południowej Serbii, lokalizacja południowej wyspy to okolice Sardynii na M. Tyreńskim, a krańce zachodnie dochodziłyby do wybrzeży angielskiej Kornwalii.




Wyspy zlokalizowane są w pięciu głównych archipelagach, (wyliczając z kierunku północnego): 1. Markizy (fr. Îles Marquises), 2.Tuamotu (fr. Îles Tuamotu | Archipel des Tuamotu) 3. Wyspy Towarzystwa, (fr. Îles de la Société), 4. Wyspy Gambiera (fr. Archipel des Gambier), 5. Wyspy Australskie lub Tubuai (fr. Îles Australes | Îles Tubuai). Analizując ich pochodzenie, okazuje się że cztery z nich to archipelagi wulkaniczne (Markizy, Gambiera, Wyspy Towarzystwa i Tubuai), a jeden archipelag (Tuamotu) jest pochodzenia koralowego. Oczywiście pisząc o pięciu archipelagach, nie można, nie wspomnieć, że każdy z nich składa się z mniejszych atoli. Znaczącym dowodem na to jest fakt, że archipelag Tuamotu tworzy największą grupę atoli na świecie.


W skład głównego (administracyjnie) archipelagu Wysp Towarzystwa (ang. Society Islands) wchodzi łącznie 14 wysp, które dzielą się na dwie grupy: pierwsza to Wyspy Pod Wiatrem (Podwietrzne), do których należą: Raiatea, Huahine, Bora Bora, Taha’a, MaupitiTupaiManuaeMaupihaa, Motu One, druga grupa to Wyspy Na Wietrze, w skład których wchodzą: Tahiti, Moorea, Mehetia, Tetiaroa, Maiao. Lokalizację archipelagów, jak i wysp przedstawiają (powyżej i poniżej) mapy pozyskane ze źródeł Wikipedii. 


Główną wyspą całego archipelagu Wysp Towarzystwa (a zarazem całej Polinezji Francuskiej), jest Tahiti. Leży ona w odległości ok. 600 km. na północ od Zwrotnika Koziorożca i ok. 2000 km. na południe od Równika i jest największą z wysp całej Polinezji Francuskiej. Stolica zaś zlokalizowana jest w Papette – co w języku tahitańskim oznacza „kosz wody”. Wyspa składa się z dwóch części, skupionych wokół wygasłych wulkanów –  większej Tahiti Nui (Wielkie Tahiti) i mniejszej Tahiti Iti (Małe Thahiti), połączonych przesmykiem Taravao. Ze swoimi imponującymi, majestatycznymi górami (zwłaszcza najwyższym szczytem Polinezji Francuskiej - szczytem Orohena, wznoszącym się na wysokość 2241 m.n.p.m.), wyspa dominuje i wyróżnia się na tle oceanu (jak wielu mówi: „w swej królewskiej okazałości.”). Przyglądając się z bliska wyspie,  dostrzega się w jej wnętrzu także urzekające pięknem doliny, imponujące wodospady i wszechogarniającą, niesamowicie „soczystą” zieleń. 



Wyspa Tahiti ma powierzchnię niewiele powyżej 1040 km2, Co ciekawe stanowi to prawie jedną trzecią całkowitej powierzchni lądowej Polinezji Francuskiej. Wielkość wyspy uzmysłowić sobie można praktycznie, znając maksymalną długość oddzielającą dwa skrajne punkty (na kierunkach północny-zachód – południowy-wschód), odległość ta wynosi ok. 60  km. Największa szerokość zaś (na kierunkach północ – południe) to ok. 32  km. Chcąc objechać wyspę drogami (możliwy jest tylko objazd jej części większej – Tahiti Nui) należy pokonać ok. 115 km.


Mit Tahiti jako tropikalnego raju rozpoczął się wraz z pierwszymi europejskimi odkrywcami. To właśnie oni opisywali idylliczną krainę obfitującą w żywność, zamieszkaną przez przyjaznych, bogatych kulturowo wyspiarzy, żyjących w pokoju i harmonii. Dlatego też „historia wiatru w żagle”, jako podtytuł nie jest przypadkowy. Konfrontacja atrakcyjności z przeszłości i jej współczesne aspekty dadzą pełniejszy obraz „rajskiego miejsca na ziemi.”


Jedno z pierwszych odniesień historycznych nawiązuje do znaczącej w dziejach podróży i odkryć – postaci Jamesa Cooka. Ciekawa i fascynująca postać zarówno żeglarza, kartografa, astronoma i (co mnie najbardziej fascynuje) odkrywcy. Przychodząc na świat w ubogiej rodzinie, w wyspiarskim kraju (Anglii), zetknął się za młodu ze sztuką żeglarską, a że miał „otwarty” umysł i szybko się uczył, w niedalekiej swojej przyszłości mógł oferować światu coś nowego – odkrycia …w wielu dziedzinach. Uczestniczył w trzech wyprawach dookoła świata, będąc ich organizatorem i kapitanem. Jego zadaniem było miedzy innymi odkrycie nieznanego lądu południowego (Terra Australis). Dlatego też, w każdej ze swoich wypraw dopływał do wyspy dzisiaj zwanej Tahiti. Podczas pierwszej swojej wyprawy (realizowanej w latach 1768–1771) dotarł do wyspy, płynąc od strony wschodniej, mijając wcześniej pomniejsze archipelagi. Poniżej mapa (z zasobów Wikipedii), przedstawiająca pierwszą trasę Cooka na Tahiti


Należy nadmienić, że Cook swoją podróż nie realizował zupełnie bezwiednie, ponieważ przed nim znalazł się w tym regionie w roku 1767 jego rodak, oficer marynarki Samuel Wallis, na statku Dolphin. To on uważany jest (z dużym prawdopodobieństwem) za pierwszego europejczyka na Tahiti i to właśnie Wallis nadał europejską nazwę wyspie, nazywając ją na cześć króla Jerzego: Wyspą, Króla Jerzego III (King George Third’s Island), chociaż przez rdzennych mieszkańców nazywana ona była: Otaheite. Istnieją dowody na to, że Cook zapoznał się z raportem Wallisa z wyprawy, skąd czerpał cenne informacje na temat lokalizacji, żeglugi i samego miejsca (tym bardziej, że wśród załogi Cooka byli też tacy, którzy uczestniczyli w wyprawie Wallisa). Wiadomo, że jednym z zapisów Wallisa była m.in. notatka dotycząca właśnie Tahiti, w której opisywał wyspę jako kraj charakteryzujący się bardzo dobrym klimatem, a wyspę jako jedno z najzdrowszych i najbardziej zachwycających miejsc na świecie. Co aż tak bardzo zachwyciło Wallisa i jego załogę? Później załogę Cooka i w niedalekiej przyszłości – tamtych czasów – załogi innych. Oczywiście klimat, krajobraz, kultura mieszkańców, ale nie bez znaczenia było też postrzeganie: pięknych, zmysłowych (bardzo skromnie ubranych) młodych, niczego nie świadomych kobiet, które ówczesnym europejczykom mocno „mieszały w głowie”, co w zasadzie wynikało z przejawu ich kultury: żeńskiej społeczności wyspy. Ale o tym nieco dalej…

       Mapa Tahiti (Otaheite) i Moorea (Eimeo) sporządzona przez Cooka (pozyskana ze zbiorów wikipedii).

James Cook w swoich relacjach dokładnie opisuje dopłynięcie (na statku Endeavour) do Tahiti (Otaheite). Miało ono czas i miejsce dnia 13 kwietnia 1769 r. o godzinie 5 rano wpływając w zatokę, a o godzinie 7 rano kotwicząc w niej na 13 sążniach. Według pomiarów było to dokładnie na 17° 29' S (szerokości geograficznej południowej) i 149° 30' W (długości geograficznej zachodniej). Miejscem tym była Zatoka Matavai (Matavie) – nazywana tak przez rdzennych mieszkańców, przez Cooka zaś Royal Bay. To właśnie wówczas (tuż po przybyciu) Cook napisał:

Sposób liczenia dnia w Dzienniku pokładowym trwa od południa do południa, ale ponieważ najważniejsza transakcja na tej wyspie musi mieć miejsce w porze dziennej, metoda ta będzie obarczona niedogodnościami przy wprowadzaniu transakcji każdego dnia. Z tego powodu będę podczas naszego pobytu tutaj, liczył dzień według rachunku cywilnego, który ma zaczynać się i kończyć o północy czasu zapisywanego w Dzienniku.”





Powyższe zdjęcia przedstawiają dokładnie miejsce przybycia Cooka (nazywane Point Venus) i niewielki pomnik (pierwotnie postawiony w 1901 r., obecny odrestaurowany w 2011 r.) na cześć tego historycznego wydarzenia. Wybór kotwiczenia podyktowany był z jednej strony dostępnością od strony wody – kanałem między rafami, odpowiednią głębokością, ale też doskonałym umiejscowieniem do dokonywania obserwacji nieba, a głównie tzw. Tranzytu Wenus. Bo właśnie takie zadanie obserwacji „przejścia” planety Wenus na tle tarczy słonecznej było również celem wyprawy Cooka. Miało to mieć miejsce dokładnie 3 czerwca 1769 roku. W wieku XVIII obserwacje te były bardzo ważne, ponieważ mierząc czas (pomiędzy momentami kontaktu planety Wenus ze Słońcem) można było dokładniej wyliczyć (na podstawie podobnych obserwacji dokonywanych w tym samym czasie w innych miejscach) odległość Ziemi od Słońca. Obserwacja Tranzytu Wenus była naprawdę istotną częścią wyprawy, ponieważ już 15 kwietnia (czyli drugiego dnia) rozstawiono namiot w północno-wschodnim punkcie zatoki i tym samym przystąpiono do budowy małego fortu obronnego, chroniącego sprzęt pomiarowy, a właściwie to miejsce będące Obserwatorium. Koniec jego budowy i tym samym rozstawianie większości urządzeń nastąpiło 1 maja 1769 roku. 


Przebywając na Tahiti zachwycać się można czymkolwiek na każdym kroku. To, co stanowi jej potencjał turystyczny to (najogólniej) krajobraz, klimat, kultura i historia. Oczywiście, obecnie wyspa ma w sobie wiele odniesień do rozwiązań współczesnej cywilizacji, jednak chcąc głębiej, bardziej romantycznie i duchowo, a także historycznie odczuwać i chłonąć jej piękno, warto zagłębić się w opisy z „Dziennika Kapitana Cooka z pierwszej podróży dookoła świata”. Znaleźć tam można wiele bardzo ciekawych i cennych informacji, które można weryfikować z dzisiejszą rzeczywistością. James Cook pisze:

„…Kraina tej wyspy, z wyjątkiem tego, co bezpośrednio graniczy z wybrzeżem morskim, ma bardzo nierówną powierzchnię i wznosi się grzbietami sięgającymi do jej środka, tworząc góry widoczne z odległości 20 mil. Pomiędzy podnóżem grzbietów a morzem znajduje się granica nizinnego lądu, otaczająca całą wyspę, z wyjątkiem kilku miejsc, gdzie grzbiety dochodzą bezpośrednio do morza. Ta nizina ma różną szerokość, ale żadna nie przekracza półtorej mili. Gleba jest bogata i żyzna, na większości części nizinnej rosną drzewa owocowe, a obszar ten jest dobrze nawodniony przez wiele małych strumyków, które spływają ze wzgórz. To właśnie na tej nizinie żyje największa część mieszkańców.”

Bezsprzecznie krajobraz wyspy jest jednym z elementów określających jej atrakcyjność również współcześnie. Jednakże niezwykle istotna jest też kultura, tradycje i obyczaje mieszkańców, którzy w dużej części zachowali swoją oryginalność, stanowiącą obecnie ważny element atrakcyjności turystycznej. Doceniał i fascynował się tym również Cook, tak opisując różne aspekty życia wyspiarzy:

„…Jeśli chodzi o ludzi: mężczyźni są na ogół wysocy, o mocnych kończynach i dobrze zbudowani, kobiety w większości są tak duże jak Europejki. Wszyscy oni mają różne kolory: ci, którzy są często wystawieni na działanie słońca i powietrza, są bardzo ciemnobrązowi, inni, którzy spędzają większość czasu w swoich domach, nie są bardziej brązowi niż ludzie urodzeni lub mieszkający w Indiach Zachodnich. Ich włosy są prawie powszechnie czarne, gęste i mocne. Kobiety noszą je krótkie, przycięte wokół uszu, z kolei mężczyźni noszą ją na różne sposoby: czasami zawiązując je na czubku głowy lub pozwalając, aby zwisały luźno na ramionach. Wszyscy mają piękne, białe zęby i przeważnie krótkie, płaskie nosy. Ich rysy są przyjemne, a chód pełen wdzięku. Zachowanie wobec obcych i siebie nawzajem jest otwarte, przyjazne i uprzejme, i z tego, co widziałem: wolne od zdrady.”

I właśnie aspekt kulturowy (nie tylko moim zdaniem) odegrał znaczącą rolę w historii wyspy. A chodzi mianowicie o: wspomniane przeze mnie we wcześniejszych akapitach „mieszanie w głowach” europejczykom. Tak opisuje to Kapitan:

„…Ponad połowa mieszkańców podjęła postanowienie cieszenia się wolnością w Miłości, nie martwiąc się jej żadnymi konsekwencjami. Wielu z tych ludzi zawiera intymne relacje i żyje razem jako mąż i żona przez lata. Są tak dalecy od ukrywania tego, że postrzegają to jako gałąź wolności, organizując spotkania między sobą, podczas których mężczyźni relaksują się zapasami, a kobiety tańczą nieprzyzwoity taniec, podczas którego dają pełną swobodę swoim pragnieniom. Obie płcie bez cienia emocji wyrażają w rozmowie najbardziej nieprzyzwoite pomysły i rozkoszują się taką rozmową jak żadna inna. Czystość tutaj rzeczywiście jest mało ceniona, do tego stopnia, że mężczyźni bardzo chętnie ofiarują młode kobiety nieznajomym i uznają za bardzo dziwne, jeśli odmówisz.”


Bez wątpienia istotnym, dodatkowym elementem podnoszącym atrakcyjność obszaru Tahiti, jest ... „siostrzana” wyspa Moorea. Jej niewielka odległość i dobra dostępność – zarówno promem (średnio co ok. 1,5 godz., z czasem płynięcia od 30 do 45 min.), jak i samolotem (od 2 do 6 razy dziennie, z lotem trwającym 15 min.) nie stanowi żadnego problemu dla podróżujących. Historycznie wyspa ta nazywała się: Aimeho (Eimeo) i za „czasów” Cooka obecności nie stanowiła jego żadnego zainteresowania, z czego sam dziwi się, w swoich dziennikach, będąc na Tahiti podczas swojej trzeciej wyprawy:

Zakotwiczyliśmy w bardzo dobrym, nieznanym nam wcześniej porcie na Eimeo, chociaż jest to jeden z najlepszych portów, jakie spotkaliśmy na wyspach Morza Południowego… Port położony jest w północnej części wyspy, rozciąga się pomiędzy wzgórzami. Pod względem bezpieczeństwa i dobroci dna nie jest gorszy od innych, jakie spotkałem na którejkolwiek z wysp, a ma tę przewagę nad większością z nich, że statek może zarówno wchodzić, jak i wypływać przy panującym pasacie. To trochę niezwykłe, że przedtem trzykrotnie byłem w Otaheite i nie wiedziałem, że jest na niej port, wręcz przeciwnie, zawsze rozumiałem, że go nie ma”.

To właśnie cechą wyróżniającą wyspę Moorea (daw. Eimeo) są dwie duże zatoki, z których jedna (tam gdzie cumował Kapitan) nazwana została Zatoką Cook’a. Oddzielone są one od siebie górą Rotui i nadają wyspie kształt trójzębu. Wyspa (podobnie jak Tahiti) charakteryzuje się bujną roślinnością. Porastają one osiem stożków, na szczytach których wytyczono szlaki turystyczne. W całości otoczona jest wspaniałą rafą koralową.


Moorea jest na tyle mała, że można zwiedzić ją nawet w jeden dzień. Jej linia brzegowa ma ok. 60 km długości i obejmuje dwie wspomniane wcześniej zatoki oraz plaże z miękkim białym piaskiem. Centrum wyspy jest niezamieszkane i stanowi dziewiczy skarb dla miłośników przyrody. Całość uzupełniona krystalicznie czystą turkusową wodą, ze wspaniałymi lagunami i rafami sprawia, że to Moorea może jest właśnie tym upragnionym rajem. No przynajmniej mi się tak wydaje! A jeżeli dodamy do tego jeszcze różnorodność biologiczną i pełnię życia np. morskiego, doświadczając bliskości pływania z rekinami, płaszczkami, żółwiami (w ich naturalnym środowisku) to wszelkie wątpliwości na temat innego umiejscowienia raju ulatują.




Na koniec mapa ukazująca trasę wszystkich trzech podróży Jamesa Cooka, gdzie każda z nich obejmowała dzisiejsze Tahiti. Pierwsza zaznaczona jest na czerwono, druga na zielono, a trzecia na niebiesko (przerywana niebieska linia to powrót ekspedycji Cooka po jego śmierci).


Tytułując materiał: „Historia wiatru w żagle”, opisując Tahiti, wypada odnieść się do jeszcze jednego wydarzenia w dziejach żeglarstwa, nawiązującego do tego miejsca, a chodzi mianowicie o tzw. Bunt na Bounty. Bunt, czyli rebelia miała miejsce na pokładzie brytyjskiego okrętu marynarki wojennej HMS Bounty (dokładnie dnia 28 kwietnia) w roku 1789, czyli ponad 10 lat po ostatniej wizycie Kapitana Cooka. Faktycznym miejscem buntu była wprawdzie wyspa Tofua (leżąca w archipelagu wysp Tonga), oddalona ok. 1600 mil morskich od Tahiti, jednak bezsprzecznie historia ta jest z opisywaną wyspą Tahiti związana. Sam bunt na statku, jak można się chociażby domyślić, polega na przejęciu dowództwa w nieuprawniony sposób. I tak też się stało. Pod przewodnictwem porucznika Christiana Fletchera część załogi przejęła kontrolę nad okrętem i zmusiła kapitana Williama Bligha wraz z osiemnastoma innymi do opuszczenia „Bounty” w łodzi okrętowej. No ale, gdzie w tym wszystkim Tahiti (ówczesna King George Island lub Otaheite)? Otóż właśnie w wyspie upatruje się zarzewia buntu załogi statku. Dnia  26 października 1788 roku „Bounty”, po przepłynięciu ponad 27 tys. Mm zakotwiczył w zatoce Matavai (tej samej, w której cumował wcześniej Cook), na Tahiti. Kapitan Bligh był znany wyspiarzom (z wcześniejszej wyprawy z Cookiem), i z radością dostał pozwolenie na realizację swojego głównego celu wyprawy, czyli pozyskania sadzonek drzewa chlebowego. Trzeba było tylko poczekać aż one urosną, a trwało to …5 miesięcy. W tym czasie zarówno na lądzie, jak i na pokładzie, służba członków załogi statku była stosunkowo lekka, co uwzględniając wszystkie środowiskowe uwarunkowania, a zwłaszcza wcześniej opisany „element kulturowy”, o którym pisał w swoich pamiętnikach Kapitan: „…kobiety wabiące rozpustą przekraczającą wszelkie wyobrażenie.”, doprowadził załogantów do innego postrzegania świata. Warto tutaj wspomnieć posiłkując się wspomnieniami Kapitana Bligh’a, że 18 oficerów i marynarzy, musiało poddać się leczeniu zakażeń wenerycznych. Mimo tego, że Kapitan tolerował takie zachowanie swoich ludzi, to jednak był niezadowolony widząc rosnące niedbalstwo, opieszałość i niewypełnianie swoich obowiązków przez znaczną część kadry. Stąd też chłosta, tak rzadko stosowana podczas podróży, teraz zaczęła stawać się codziennością. Porucznik Christian, mimo swej uprzywilejowanej wcześniej pozycji, także nie unikał gniewu Kapitana. Często był przez niego poniżany, z racji rzeczywistych bądź też urojonych zaniedbań. Jednym dużo za szybko, innym stosunkowo wolno, czas jednak biegł nieubłaganie i po 5 miesiącach ponad tysiąc sadzonek chlebowca umieszczono w donicach i przetransportowano na okręt. Kapitan Bligh chciał jak najszybciej być w drodze, nie przewidział jednak, jak załoga będzie reagować na trudy i niewygody życia na okręcie „…po pięciu rozpustnych, hedonistycznych miesiącach na Tahiti.”. Dnia 1 kwietnia 1789 roku prace zostały ukończone, a cztery dni później „Bounty” opuścił zatokę. I to właśnie wówczas – parę dni później (dokładna data powyżej w tekście), porucznik Fletcher przejął kontrolę nad statkiem, przeprowadzając „tytułowy” bunt.

Nie wdając się w dalsze dywagacje historyczne związane z wydarzeniami zarówno Kapitana Bligh’a jak i porucznika Christian’a wspomnieć należy, że po dokonanej rebelii, „Bounty” (pod wodzą porucznika – kapitana) wrócił na Tahiti dwukrotnie – najpierw 6 czerwca, a następnie 22 września. Podczas ostatniego wieczoru biesiadowania na wyspie Christian zaprosił na pokład grupę Tahitańczyków, z przeważającą ilością kobiet i podczas trwającej zabawy przeciął linę kotwiczną „Bounty”, odpływając z gośćmi, właściwie zakładnikami na pokładzie. Christian skierował „Bounty” na ocean szukając bezpiecznego schronienia, wiedząc co mu grozi za przejęcie statku. Na pomysł, by osiedlić się na wyspie Pitcairn, leżącej daleko na wschód od Tahiti, wpadł gdy zrozumiał, że wyspa została wprawdzie odkryta w 1767 roku, ale jej pozycja jest nadal nieznana. Po miesiącach poszukiwań Christian odkrył ją na nowo, bezludną, dnia 15 stycznia 1790 roku, 188 Mm na wschód od naniesionej na mapach pozycji. Błąd w obliczeniach przekonał buntowników, że należy osiedlić się właśnie tam. Głębsza analiza dalszej historii ukazana została w reportażu Macieja Wasilewskiego, pt. „Jutro przypłynie królowa”. Konkludując całą historię i wydarzenia, warto się przy tym zastanowić i mieć świadomość, że często zdarza się tak, że przysłowiowe – raj i piekło oddziela czasami bardzo krótka droga.






9.05.2024

AZORY / SAO MIGUEL / GEOPARKI UNESCO


Turystyka i jej cele związane z poznawaniem i odkrywaniem przestrzeni są bardzo różnorodne, co daje szansę i nadzieję na to, że każdemu przypadnie coś do gustu i każdy będzie chciał wykorzystać nieograniczony jej potencjał. Obecnie zmieniający się charakter aktywności związanej z przemieszczaniem się, pozwala dostrzegać i doceniać to, co jeszcze niedawno, pozornie dla niektórych nie miało znaczenia. Poprzez rozważną turystykę, jesteśmy bardziej świadomi przeszłości, teraźniejszości i przyszłości w kontekście szybko zmieniającego się świata. Geoturystyka (o czym więcej pisałem w opisie dotyczącym wyspy Mauritius) jest właśnie „tą pozytywną częścią turystyki”. Świadomie wybierają ją i fascynują się nią Ci, którzy pragną zgłębić szeroko pojętą historię naszej planety, naocznie doświadczając ją swoimi zmysłami. Bez wątpienia w obecnym świecie ten rodzaj turystyki doskonale wpisuje się w nowe oblicze postrzegania i traktowania świata. Edukacja geologiczna (i ekologiczna), która z niej wynika, to przecież promocja edukacji samej w sobie, oraz uwrażliwienie na dostrzeganie znaczenia dziedzictwa geologicznego i jego relacji z otaczającym środowiskiem. Co ważne z punktu analizy gospodarczo-społecznej, np. danego regionu – w tym przypadku wysp azorskich, geoturystyka może stanowić ważny instrument rozwoju, poprzez docenienie i uwypuklanie (promocję) dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego, uwzględniając (o czym należy pamiętać) zrównoważony charakter. I taki właśnie charakter i kontekst, uwzględniając założenia teoretyczne, ma turystyka na Azorach.


Archipelag Azorów położony jest w północno-wschodniej części Oceanu Atlantyckiego, politycznie przynależąc do Portugalii, geograficznie zaś do regionu Makaronezji (razem z Wyspami Kanaryjskimi, Wyspami Zielonego Przylądka i Archipelagiem Madery). Określając dokładniej położenie geograficzne wysp należy stwierdzić, że znajdują się pomiędzy 36 a 39 stopniem szerokości geograficznej północnej i 25 a 31 stopniem długości geograficznej zachodniej. Licząc od stolicy Azorów, miejscowości Ponta Delgada, na wyspie Sao Miguel, oddalony jest ok. 1 tys. km od Madery, ok. 1,5 tys. km od Półwyspu Iberyjskiego i ok. 3 tys. km  od północnych wybrzeży Kanady (prowincja Nowa Szkocja).


    https://earth.google.com

Archipelag składa się z dziewięciu wysp, wchodzących w skład trzech głównych grup: wyspy wschodnie to Sao Miguel i Santa Maria, centralne to Faial, Pico, Terceira, Graciosa i Sao Jorge, zachodnie to Flores i Corvo,  Wspomniane powyżej orientacyjne wartości współrzędnych geograficznych archipelagu wskazują na (zwłaszcza) znaczną rozciągłość równoleżnikową, która przekłada się na odległość pomiędzy najbardziej na wschód znajdującą się wyspą (Santa Maria) a najbardziej na zachód (Flores), która to odległość wynosi ok. 600 km.


   https://earth.google.com

Potencjał geoturystyki na Azorach wynika z przeszłości geologicznej wysp (co jest zupełnie oczywiste), oraz z ich specyficznej, unikalnej lokalizacji. Mamy tutaj bowiem do czynienia z procesami, zjawiskami, formami rzeźby terenu zachodzącymi na styku płyt litosfery. Archipelag usytuowany jest na podwodnym grzbiecie śródoceanicznym, zwanym Grzbietem Śródatlantyckim, będącym najdłuższym na Ziemi. Na jednej z wysp azorskich – Pico, znajduje się największy szczyt całego grzbietu Pico Alto o wysokości 2351 m. n.p.m. Całość archipelagu położona jest na wydzielonej mikropłycie Azorów, w miejscu łączenia się trzech głównych płyt: północnoamerykańskiej, eurazjatyckiej i afrykańskiej. Obrazowo ukazuje to mapa powstała na podstawie Satelitarnej Interferometrii Radarowej – InSAR badającej i rejestrującej zmiany ukształtowania powierzchni Ziemi, (dokładnie: InSar monitoring of Faial and Pico Islands Azores).


https://www.researchgate.net/figure/Map-showing-the-Mid-Atlantic-Ridge-splitting-Azores-and-separating-the-North-American-and_fig1_289979605

Równie istotnym czynnikiem mającym wpływ na kształtowanie się krajobrazu na wyspach jest fakt ich lokalizacji na tzw. gorącym punkcie (plamie gorąca / hotspot). Jest to jedno z niewielu miejsc na świecie (w zależności od ich charakteru, specyfiki, a szczególnie aktywności, naukowcy podają ich liczbę w przedziale od 50 do 100), gdzie występują znaczne anomalnie termiczne, związane ze strumieniem ciepła płynącym z wnętrza Ziemi. Badacze podają, że ich rozmieszczenie jest przypadkowe i nie ma związku z tektoniką płyt, natomiast docierające „gorąco” powoduje powstanie stref wulkanicznych, z którymi mamy do czynienia właśnie na Azorach. Poniższa mapa przedstawia lokalizację ważniejszych hotspot’ów z uwypukleniem azorskiego.


Jeżeli chodzi o geologię archipelagu, powstał on w wyniku aktywności wulkanicznej w późnym trzeciorzędzie. Pierwszą wyspą, która wynurzyła się powyżej linii wody była Santa Maria, około 8,1 miliona lat temu. Następnie, w porządku chronologicznym, São Miguel (4,1 mln), Terceira (3,5 mln), Graciosa (2,5 mln), Flores (2,16 mln), Faial (0,7 mln), Corvo (0,7 mln), São Jorge (0,55 mln) i najmłodsza wyspa Pico (0,27 mln). Uwzględniając zatem opisany powyżej charakter geologiczny wysp, bez żadnych wątpliwości stwierdzić należy, że jest on potencjałem geoturystyki Archipelagu Azorów, określając ich georóżnorodność, wynikającą z wielu obszarów o znaczeniu naukowym, edukacyjnym i co ważne turystycznym. Konkretnym potencjałem geoturystyki na Azorach są utworzone tam Geoparki, a właściwie jeden Globalny Geopark Azorów (nazwa w oryginale: Açores UNESCO Global Geopark).

Zanim jednak przedstawiona zostanie charakterystyka Geoparków Azorów, przydatne dla dalszych rozważań jest zdefiniowanie pojęcia Geoparku i charakteru ich funkcjonowania administracyjno-politycznego. Jedna z definicji (za prof. Z. Aleksandrowiczem) określa, że Geopark to szczególny obszar ochrony przyrody w krajowych i międzynarodowych systemach, tworzony dla zachowania i promocji zespołów elementów dziedzictwa geologicznego, ważnych i znaczących w skali narodowej i regionalnej. Według autorów P. J. McKeever i N. Zouros, Geopark to jednolity obszar, który w zrównoważony sposób zwiększa ochronę i wykorzystanie dziedzictwa geologicznego oraz sprzyja dobrobytowi ekonomicznemu ludzi tam mieszkających. Definicja opracowana w polskim Ministerstwie Środowiska podaje, że Geopark jest to obszar o zdefiniowanych granicach, zawierający pojedyncze lub mozaikowo rozłożone obiekty o wybitnych walorach geologicznych (geotopy), wartościowe dla geoturystyki i edukacji, które zostały udokumentowane w drodze przeprowadzonej inwentaryzacji i oceny. Najogólniej i praktycznie rzecz ujmując Geopark to obszar, na którym zlokalizowane są miejsca i stanowiska geologiczne o znaczeniu dla nauki, wykorzystywane dla celów turystyki, które mają nie tylko wspomagać zachowanie dziedzictwa przyrody nieożywionej, ale także służyć zrównoważonemu rozwojowi lokalnych społeczności.

Na bazie świadomości znaczenia tych obszarów dla wielu aspektów życia od roku 2001 UNESCO zapoczątkowało podnoszenie rangi obszarom Geoparków i w roku  2004 r. (z 17 europejskich i 8 chińskich geoparków) utworzyło Globalną Sieć Geoparków (GGN). W 2015 r. 195 państw członkowskich UNESCO ratyfikowało utworzenie sieci i znaku UNESCO Global Geopark. 

Wówczas to jednoznacznie określono, że Globalne Geoparki UNESCO to pojedyncze, ujednolicone obszary geograficzne, w których zarządza się miejscami i krajobrazami o międzynarodowym znaczeniu geologicznym zgodnie z holistyczną koncepcją ochrony, edukacji i zrównoważonego rozwoju. Światowy Geopark UNESCO wykorzystuje swoje dziedzictwo geologiczne, w połączeniu ze wszystkimi innymi aspektami dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego tego obszaru, w celu zwiększenia świadomości i zrozumienia kluczowych kwestii stojących przed społeczeństwem, takich jak zrównoważone wykorzystanie zasobów naszej ziemi, łagodzenie skutków zmian klimatu i ograniczanie ryzyka związane z zagrożeniami naturalnymi. Podnosząc świadomość znaczenia dziedzictwa geologicznego obszaru dla historii i współczesnego społeczeństwa, Globalne Geoparki UNESCO dają lokalnym mieszkańcom poczucie dumy ze swojego regionu i wzmacniają ich identyfikację z tym obszarem. Na początku roku 2023 na świecie zarejestrowanych jest 177 Globalnych Geoparków UNESCO w 46 krajach (w tym ponadnarodowy Światowy Geopark UNESCO – Łuk Mużakowa, zlokalizowany na granicy polsko-niemieckiej i Światowy Geopark Góry Świętokrzyskie). 

Jednym z takich Parków jest właśnie światowy Geopark UNESCO Azorów. Światowy Geopark UNESCO Azorów charakteryzuje się bogatą georóżnorodnością i ważnym dziedzictwem geologicznym, opartym na sieci 121 geostanowiskach rozsianych na dziewięciu wyspach i otaczającym je dnie morskim (117 na lądzie i 4 na dnie oceanicznym), o łącznej powierzchni 12 884 km2. Przedstawione poniżej mapy dziewięciu wysp (pozyskane ze strony: https://www.azoresgeopark.com) ukazują lokalizację geostanowisk (zaznaczone są na mapach kolorem zielonym) na ich obszarach lądowych.


Sao Miguel - 27 geostanowisk

Santa Maria - 15 geostanowisk

Corvo - 4 geostanowiska

Flores - 14 geostanowisk

Faial - 9 geostanowisk  Pico - 18 geostanowisk  Sao Jorge - 8 geostanowisk

Graciosa - 9 geostanowisk

Terceira - 13 geostanowisk

Uogólniając charakterystykę wysp Azorów, odnosząc się do geologicznego ich dziedzictwa, to bez wątpienia wskazać można na znajdujące się w tamtej przestrzeni: wulkany, kaldery, jeziora, pola lawy, fumarole, gorące źródła, wody termalne, jaskinie wulkaniczne, skarpy uskokowe, podwodne wulkany i podwodne złoża skamieniałości. Archipelag Azorów to łącznie 27 głównych systemów wulkanicznych, z 16 wulkanami centralnymi oraz 11 grzbietami wulkanicznymi, charakterystycznymi dla wulkanizmu szczelinowego. Wśród nich mamy wulkany o różnych genezach: poligenetyczne – powstałe wskutek wielokrotnych erupcji, odległych w czasie i monogenetyczne - powstałe w wyniku jednej erupcji.

Bardziej dokładna charakterystyka aspektów geoturystyki, odnosząca się jedynie do wyspy Sao Miguel, pozwala uzmysłowić sobie różnorodność, obfitość i mnogość potencjału. Jednym z takich przykładów jest geostanowisko: 1.Wulkan Furnas (na mapie poniżej tekstów opisujących geostanowiska, zaznaczona lokalizacja jako SMG 1). Powstał on w wyniku licznych erupcji, przeplatanych okresami ciszy, na przestrzeni ostatnich 800 tysięcy lat. Znajduje się w południowo-wschodniej części wyspy. Jego kaldera zewnętrzna ma wymiary ok. 7,5 km na 5,6 km i wypełniona jest wodą tworząc jezioro Lagoa das Furnas.  Krawędź kaldery najlepiej zachowana jest na północy (punkt widokowy Pico do Ferro i północnym wschodzie (punkt widokowy Salto do Cavalo), natomiast na południu staje się ona prawie niezauważalna.






Różnorodność i atrakcyjność tego miejsca wynika z występowania tutaj mniejszych stożków wulkanicznych, pierścieni tufowych, kopuł (jedną z nich jest właśnie punkt Pico do Ferro), ale przede wszystkim z pól fumarolowych i źródeł wód mineralnych i termalnych, określanych często mianem „hydropolis Furnas”. Właściwie zlokalizowane są tam cztery główne pola fumarolowe oraz kilka miejsc z występującymi zimnymi i termalnymi źródłami mineralnymi. Pola fumarolowe znajdują się m.in. wewnątrz kaldery, ale także w obszarze całej miejscowości Furnas i jej obrzeżach (np. na południowym zboczu wulkanu wyróżnia się grupa fumaroli Ribeira Quente). Podobnie jest też ze źródłami wodnymi, których najbardziej okazale przekształcenie przez człowieka i dostosowanie do wykorzystania, możemy spotkać w samym sercu miejscowości Furnas, na obrzeżach hotelu Terra Nostra Garden, w pięknym ogrodzie Terra Nostra.









Miejsce to ukazuje również ciekawy aspekt kulturowy, wynikający z uwarunkowań geologicznych jest nim - „Cozido das Furnas”, czyli „gotowane” w gorącej glebie wulkanu potrawy kulinarne.

Jak podają naukowcy, w ciągu ostatnich 5000 lat miało miejsce w tym obszarze co najmniej 10 wybuchowych erupcji, z których największa najprawdopodobniej miała miejsce ok. 1800 lat p.n.e., a najnowsze na przełomie lat 30-tych i 40-tych XV w. (wówczas to ponoć „powstał” punkt Pico do Gaspar) oraz w latach 30-tych XVII wieku.


Kolejnym geostanowiskiem na wyspie jest: 2. Wulkan Sete Cidades (SMG 2), który znajduje się na zachodnim krańcu wyspy. Jest on poligenetycznym przykładem wulkanu z kalderą, wypełnioną łącznie czteroma jeziorami, z których dwa, Lagoa Azul i Lagoa Verde, połączone są ze sobą, stanowiąc największe słodkowodne jezioro na całym archipelagu, zajmując powierzchnię 4,35 km2. Maksymalna długość jezior to 4,2 km, szerokość to 2,0 km, a maksymalna głębokość wynosi 33 m. Kształt kaldery rozwinął się w trzech fazach związanych z erupcjami. Pierwszy miał miejsce ok. 36 tys. lat temu drugi ok. 29 tys. lat temu i trzeci ok. 16 tys. lat temu. Dodać należy, że przez ostatnie 5000 lat (jak określają naukowcy) miało miejsce około 17 erupcji, co czyni go najbardziej aktywnym wulkanem archipelagu. Jego kaldera ma niemal okrągły zarys, ze średnicą ok. 5,3 km., a jej najwyższy punkt znajduje się na wysokości 845 m n.p.m. Jej krawędzie znane jako Cumeeiras das Sete Cidades stanowią szlak pieszy. Dodać tutaj warto, że jeziora zlokalizowane w kalderze zostały wybrane przez Portugalczyków, jako jeden z 7 Cudów Natury Portugalii w kategorii niemorskich obszarów wodnych.




3. Wulkan Fogo (SMG 3), znany również jako Masyw Wulkaniczny Serra da Água de Pau, jest także wulkanem poligenetycznym, który powstał w ciągu ostatnich 300 tys. lat. Jak w wielu przypadkach, posiada zapadniętą kalderę, która zdaniem naukowców jest najmłodszą i najmniejszą na wyspie São Miguel. Jej najnowsza forma jest wynikiem połączenia kilku etapów eksplozji i zapadania się, z których najbardziej znaczący jest związany z erupcją, która miała miejsce około 15 000 lat temu. Posiada ona kształt eliptyczny i wymiary ok. 3 km x 2,5 km, a jej maksymalna głębokość to ok. 400 m. Najwyższy szczyt kaldery wznosi się na wysokość 935 m (Pico da Barrosa). Jej wnętrze wypełnione jest jeziorem Fogo (Ognia), którego powierzchnia usytuowana jest na wysokości 575 m. Na jego brzegach znajduje się kilka plaż (przeważnie) pumeksowych. Zdaniem naukowców, w ciągu ostatnich 5000 lat wulkan był miejscem przynajmniej 5 wybuchowych erupcji, z których ta datowana na 4520 ± 90 lat temu odpowiada największej erupcji, jaka miała miejsce na archipelagu Azorów. Ostatnia erupcja datowana jest natomiast na 1563 r. Także tutaj, na brzegu jeziora Fogo znajduje się najlepsza, dzika plaża Portugalii, wybrana przez internautów w ramach konkursu 7 Cudów – Plaże Portugalii, przy czym nawet dostając się do plaży dosyć stromym zejściem nie trzeba zabierać ze sobą ręczników i strojów kąpielowych, ponieważ kąpiel w jeziorze kalderowym (także innych) jest zabroniona.








4. Caldeira Velha (SMG 4), położona na północnym zboczu wulkanu, jest częścią wtórnej strefy wulkanicznej związanej właśnie z opisanym powyżej wulkanem Fogo. Potencjałem atrakcyjności tego miejsca są występujące tutaj źródła termalne. Związane z nimi są występujące wodospady i urocze kąpielisko otoczone bujną roślinnością. Miejsce to będące doskonałym przykładem połączenia natury (teren, głęboko osadzony w dolinie uskokowej, otoczony wysokimi skalnymi skarpami) z działalnością człowieka (baseny termalne) jest obwarowane wykupieniem biletu wejściowego (tylko na sam spacer lub powiązany z możliwością kąpieli). Poza źródłami termalnymi, na obszarze 13 ha parku znajdują się także pola fumaroli. Woda ma różną temperaturę, w zależności od miejsca i charakteru. Ta wypływająca ze szczeliny u podstawy gęstej lawy (powyżej wodospadu) posiada temperaturę ok. 32°C, u podnóża  wodospadu, temperatura wody wynosi od 25°C do 28°C, natomiast w basenach termalnych (ulokowanych poniżej) woda ma temperaturę ok. 38°C, ponieważ podgrzewana przez fumarole. Dlatego warto zażyć tutaj relaksującej kąpieli, zwłaszcza w chłodniejsze „zimowe”dni. Na terenie Parku znajduje się także Centrum Informacyjne, zapewniające szeroki zakres informacji o występujących tutaj wodach termalnych, a także o innych naturalnych zjawiskach na São Miguel oraz na Azorach. 







5. Ponta da Ferraria i Pico das Camarinhas (SMG 8) to w zasadzie dwa powiązane ściśle ze sobą elementy geologii wulkanicznej. Ponta de Ferraira to nic innego, jak zastygła lawa, będąca pierwotnie miejscem jej ujścia (delty) do morza, które miało miejsce 870 lat temu (ostatnie zaś w 1713 roku). Pico das Camarinhas to stożek wulkaniczny, z którego lawa spływała, na którego szczycie (ok. 220 m n.p.m.) znajdują się trzy kratery powstałe po ówczesnej eksplozji. W strumieniach zastygłej lawy można zaobserwować tutaj ksenolity – fragmenty skał, które zostały wyniesione na powierzchnię we wznoszącej się magmie. Ciekawym elementem krajobrazu lawowego są również powstałe w wyniku erozji morskiej małe zatoki, jaskinie i urzekający łuk lawowy. Znajdują się tutaj także podwodne źródła termalne (o temperaturze 62°C), wybijające w jednej z małych zatoczek z dna morskiego, gdzie podczas odpływu można kąpać się w morzu o temperaturze powyżej 30ºC, stwarzając możliwość kąpieli nawet w chłodniejsze dni. Na bazie tych źródeł wybudowano kompleks basenów – Termy Ferraria (szczerze prostych, nieatrakcyjnych). Dojeżdżając do tego miejsca lub wracając, daje się zauważyć na mapach oznaczenie punktu widokowego o nazwie wyspa Sabrina. Będąc tam żadnej wyspy natomiast nie widać. Wiąże się to z tym, że w czerwcu 1811 roku miała w tym obszarze miejsce podwodna erupcja wulkanu (w odległości ok. 1 mili morskiej od Ponta da Ferraria), tworząc wyspę Sabrina (nazwa pochodzi od nazwy brytyjskiego statku, który wówczas znajdował się najbliżej tego miejsca). Jednak po kilku miesiącach swojego istnienia została „rozmyta” przez morskie fale, pozostawiając w tym miejscu jedynie płycizną.









6. Rocha da Relva (SMG 21), położona na południowym wybrzeżu stanowi element klifowego wybrzeża i znajdujący się u jego podnóża spłaszczony obszar, utworzony przez osady powstałe w wyniku ruchów tektonicznych stoków, takie jak wąwozy i osuwiska. Na ścianach klifów baczny obserwator może dostrzec znajdujące się złoża pumeksu, miejsca wylewów lawy, które przedstawiają historię erupcji związaną z poligenetycznym wulkanem Sete Cidades. Ciekawostką w tym miejscu są nie tylko elementy geologii krajobrazu, ale także elementy antropogeniczne. Idąc szlakiem w stronę morza przechodzi się obok niewielkich obszarów, na których mieszkańcy „w bazaltowym podłożu”, uprawiają winną latorośl.






7. Salto do Cabrito (SMG 23) znajduje się na północnym zboczu wulkanu Fogo i stanowi „dwuspadowy”wodospad o wysokości około 30 metrów. Wodospad ten znajduje się w wąwozie doliny rzeki Ribeira Grande i stanowi urzekający widok. Całość geostanowiska obejmuje 3,5-kilometrowy szlak pieszy, rozpoczynający się w elektrowni geotermalnej Pico Vermelho i kończący się w Caldeiras da Ribeira Grande. Po drodze mija się elektrownie wodne Cabrito (zbudowaną w 1902 roku) i Fajã do Redondo (z 1927 roku). W centrum Caldeiras da Ribeira Grande wyróżnia się uzdrowisko „Banhos da Coroa”, zbudowane w 1811 r., które wcześniej zapewniało zabiegi reumatyczne i dermatologiczne wodą i błotem termalnym z sąsiedniego zbiornika. Znajdujący się w okolicy bar-restauracja oferuje odwiedzającym tradycyjne „geo-cozido”, teraz wykonane w nowych i wyremontowanych dołach w okolicy.


Poniższa mapa przedstawia lokalizację poszczególnych opisanych powyżej geostanowisk wyspy Sao Miquel i ich identyfikację literowo - numeryczną.


Podsumowując rozważania poparte opisanymi przykładami geostanowisk występujących tylko na jednej z wysp, można, a w zasadzie należy, uzmysłowić sobie całość zasobów tzw. Światowego Geoparku UNESCO Azorów. Dodając do tego jeszcze występujące  bogate dziedzictwo kulturowe, prowadzone (zwłaszcza ostatnio, na szeroką skalę) działania marketingowe i edukacyjne, uświadamiające potencjał środowiska i realizowany przez władze zrównoważony rozwój gospodarczy obszaru, stawia obszar Azorów na coraz to wyższym poziomie rozwoju świadomej turystyki. Geoturystyka w tym przypadku daje idealne możliwości, koncentrując się na docenieniu wulkanicznego charakteru obszaru i jego wpływu na bioróżnorodność, kulturę, architekturę, tradycje i etnografię wysp.

Nie bez znaczenia w odkrywaniu atrakcyjnych miejsc jest ich dobra dostępność, mimo bardzo urozmaiconego krajobrazu. Wynika ona z możliwości wykorzystania tradycyjnych środków transportu, dzięki dobrze zachowanej jakości dróg kołowych. Jednak niezwykle istotne jest także występowanie na wszystkich wyspach sieci szlaków pieszych. Bez wątpienia stanowią one same w sobie atrakcyjność, wynikającą z historii ich wytyczania. Oczywistym jest, że przez stulecia najłatwiejszym sposobem podróżowania (nawet nie z wyspy na wyspę – co jest zrozumiałe), z jednego miejsca wyspy, do drugiego miejsca na tej samej wyspie, było wykorzystywanie pływających środków transportu. Jednakże w wielu miejscach na obszarach lądowych, oddalonych od brzegów, wyspiarze poruszali się wytyczanymi przez nich ścieżkami. Ścieżki te służyły np. do wyprowadzania bydła na pastwiska, transportu płodów rolnych, ryb, węgla drzewnego i innych towarów handlowych. I to właśnie ta sieć ścieżek, w większości przypadków została odrestaurowana i udostępniona obecnie turystom (ich szczegóły na stronach: https://trails.visitazores.com/en